Untitled Document

UWAGA!!!!! Meningokoki i pneumokoki  Trudne słowa? Co oznaczają? Meningokoki i pneumokoki to bakterie, które zagrażają zdrowiu twojego dziecka, a także Twojemu! Warto poznać wroga zanim zaatakuje!
Czym są MENINGOKOKI i PNEUMOKOKI?
Meningokoki to bakterie (których nosicielem jest co piąty człowiek…) z gatunku Neisseria meningitidis zwane również dwoinkami zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Znajdują się w gardle i nosie, nie powodując żadnych dolegliwości i objawów. Jeśli jednak napotkają podatny grunt, czyli utratę odporności, działają błyskawicznie! Okres wylęgania bakterii Neisseria meningitidis w zakażeniu wynosi od 2-10 dni (średnio to najczęściej 3-4 dni)!  Meningokoki dzieli się na wiele grup serologicznych, jednak w Polsce najczęściej występują meningokoki z grupy B i C, które stanowią przyczynę 90 proc. wszystkich zachorowań w Europie. Jednak to meningokoki z grupy C częściej wywołują epidemie i są odpowiedzialne za groźniejsze przypadki choroby menigokokowej, powodując sepsę (Jest ona odpowiedzią organizmu na zakażenie meningokokami), a co za tym idzie… wiążą się z wysoką śmiertelnością! System immunologiczny próbuje tak bardzo zwalczać bakterie, że w efekcie zwalcza cały organizm, stąd tak charakterystyczne dla posocznicy krwawe wybroczyny. Meningokoki przenoszą się drogą kropelkową (kaszel i kichanie) oraz przez bezpośredni (np. pocałunek) lub pośredni kontakt z osobą zakażoną (np. picie ze wspólnego naczynia). Szacuje się, że 5-10 proc. zdrowych ludzi jest nieświadomymi nosicielami tych bakterii, a wśród młodzieży nawet 20 proc.!

Objawy choroby meningokokowej

            Niestety objawy choroby w zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych meningokokowym nie różnią się od objawów klinicznych w przypadkach wywołanych przez inne czynniki bakteryjne. Poza tym objawy posocznicy mogą przypominać zwykłą grypę - bóle głowy, wymioty, biegunki, gorączka. Mogą się też pojawić bóle kończyn, sztywność karku, odrętwienie, oszołomienie, zakłócenie świadomości do śpiączki włącznie, nadwrażliwość na światło, a u niemowląt może na to wskazywać dodatkowo przeraźliwy krzyk i brak apetytu..Za to objawem charakterystycznym dla zakażenia meningokokowego jest wysypka krwotoczna występująca u 10-50 procent chorych. Najczęściej zapadają na tę chorobę małe dzieci i młodzież. Maluchy do piątego roku życia - z uwagi na niedostatecznie wykształcony układ odpornościowy – narażone są najbardziej. Z kolei młodzież w wieku od 15 do 24 lat (największy odsetek nosicieli jest w tej grupie) narażona jest z uwagi na kontakty z rówieśnikami np. w szkole, na dyskotekach, podczas wspólnych wyjazdów.

Przebieg choroby.
Ta niezwykle inwazyjna choroba przebiega najczęściej pod postacią zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu, posocznicy (sepsy). Cechuje się gwałtownym przebiegiem, wymaga wczesnego rozpoznania i natychmiastowego leczenia. Szczególnie narażone na zachorowanie są: niemowlęta i małe dzieci w wieku do 5 lat oraz młodzież w wieku 14-20 lat. Opóźnienie rozpoczęcia leczenia nawet o kilkadziesiąt minut może mieć fatalne skutki. Nawet w krajach posiadających system opieki zdrowotnej na wysokim poziomie, około 10 % chorych umiera w wyniku zakażenia wywołane przez meningokoki grupy C! U kolejnych 20 % po przebyciu tej choroby pozostają trwałe uszkodzenia takie jak niedosłyszenie, uszkodzenia mózgu, ataki epileptyczne lub utrata kończyn. Jak zatem i czy można się ustrzec przed tą chorobą, zwłaszcza, że prawie niemożliwe jest nie przebywanie miejscach publicznych, bo przecież korzystamy z przedszkoli, żłobków, szkół, internatów, akademików..co zrobić by nasze dzieci były bezpieczne?
Kilka słów o sepsie.
Posocznica, czyli wstrząs septyczny, uogólniony zespół odczynu zapalnego (SIRS), zapalne zakażenie krwi - to potoczne synonimy dla sepsy. Należy od razu wyjaśnić, że posocznica jest to bardzo ciężkie zakażenie uogólnione powstałe najczęściej w reakcji na zakażenie toksycznymi chorobotwórczymi drobnoustrojami. W dalszym etapie choroby doprowadzające do wystąpienia wstrząsu septycznego ze spadkiem ciśnienia, zaburzeniami krzepnięcia i niewydolnością wielonarządową.
W ciężkiej sepsie zakażenia infekcyjne i stan zapalny nakładają się na siebie i wzajemnie się wzmacniają - przełamując częściowo lub całkowicie odpór układu odpornościowego. Konsekwencją tego może być silny stan zapalny naczyń krwionośnych, co wywołuje ich rozszerzenie i nagły spadek ciśnienia krwi. Właśnie ta forma sepsy, w której zbyt niskie ciśnienie krwi (hipotensja) utrzymuje się mimo właściwego wypełnienia krwią łożyska naczyniowego, a utrzymanie prawidłowych wartości ciśnienia wymaga podawania specjalnych leków (izotropowych) lub obkurczających naczynia - określana jest jako ciężka sepsa (severe sepsis). Nie opanowany terapeutycznie wstrząs septyczny wywołuje postępującą niewydolność ważnych narządów – serca i układu krążenia, układu oddechowego i zagraża zgonem.
Co to są PNEUMOKOKI?
Podobnie jak meningokoki, pneumokoki (Streptococcus pneumoniae) to bakterie chorobotwórcze, mogące atakować różne narządy człowieka. Pneumokoki należą do nielicznej grupy bakterii szczególnie groźnych z uwagi na swoją budowę, która pozwala im na wnikanie do ośrodkowego układu nerwowego i sprawia, że są bardziej odporne na działanie niektórych czynników zewnętrznych. Pneumokoki powodują zakażenia górnych i dolnych dróg oddechowych, mogą prowadzić do zapalenia płuc, posocznicy czy też groźnego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych! Zwykle występują w jamie nosowej i gardle dzieci oraz zdrowych dorosłych. Szczególnie u małych dzieci, z uwagi na ich niedojrzały układ odpornościowy, bardzo łatwo dochodzi do zasiedlenia (nosicielstwa) śluzówki nosa i gardła pneumokokami.

 

 Pneumokoki przyczyniają się do rozwoju wielu niebezpiecznych chorób!
     1. Zapalenie płuc jest najczęstszym poważnym zakażeniem wywoływanym przez pneumokoki zarówno u niemowląt i dzieci, jak i u dorosłych. Często poprzedzone jest infekcją górnych dróg oddechowych i zaczyna się atakiem dreszczy, a potem gorączką z bólem w klatce piersiowej, dusznością i kaszlem z odkrztuszaniem.
     2. Ropniak opłucnej jest powikłaniem pneumokokowego zapalenia płuc. Objawami są: gorączka, kaszel, duszność i przyspieszenie oddechu. Leczenie to m. in. antybiotykoterapia i drenaż opłucnowy. Czasem konieczne jest leczenie operacyjne.
     3. Zapalenie zatok przynosowych pneumokokowe jest często następstwem przeziębienia. Świadczy o nim gorączka, ból głowy, ropna wydzielina spływająca do nosa i gardła oraz kaszel. Leczenie opiera się na antybiotykoterapii i lekach łagodzących objawy choroby. Powikłaniami mogą być m. in.: zapalenie ucha środkowego, obrzęk powiek, ropień oczodołu, zapalenie kości szczękowej, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.
4. Ostre zapalenie ucha środkowego pneumokokowe jest również często powikłaniem
  5. Nieżyt nosa i gardła. Objawy u małych dzieci to: gorączka, niepokój, płaczliwość, brak apetytu, męczenie podczas karmienia, pocieranie chorym uchem o poduszkę, czasem wymioty. Leczenie polega na antybiotykoterapii. Powikłaniami ostrego zapalenia ucha jest przewlekłe wysiękowe zapalenie ucha prowadzające do osłabienia słuchu, zapalenie wyrostka sutkowatego, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.
    6. Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych jest jednym z najcięższych zakażeń pneumokokowych. Choroba ta może rozwijać się w następstwie innej infekcji pneumokokowej np. zapalenia płuc, ucha środkowego, wyrostka sutkowatego, zatok obocznych nosa czy złamania kości podstawy czaszki. Dominującymi objawami są: gorączka, ból głowy, nudności, wymioty, światłowstręt, niepokój, sztywność karku czyli niemożność przygięcia brody do klatki piersiowej, uwypuklenie ciemiączka u niemowląt. Czasem chory może być podsypiający lub nie można go dobudzić. Do terapii włącza się antybiotyki oraz inne leki w zależności od stanu chorego. Pomimo leczenia śmiertelność jest duża i wynosi około 30 procent. Po przechorowaniu pneumokokowego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych mogą pozostać różnorodne defekty neurologiczne: niedosłuch, niedowłady i inne objawy ubytkowe oraz skłonność do drgawek.
7. Bakteriemia pneumokokowa rozwija się w sytuacji, kiedy pneumokoki dostają się do krwi, najczęściej w przebiegu pneumokokowego zapalenia płuc, opon mózgowo-rdzeniowych czy zatok. Może też rozwinąć się u osoby do tej pory zdrowej w przebiegu wirusowej infekcji górnych dróg oddechowych czyli przeziębienia. Następstwem bakteriemii może być posocznica, która jest bardzo ciężkim zakażeniem uogólnionym. Zwiastunami jej są: szybko narastająca gorączka, dreszcze, przyspieszenie tętna i oddechu. W dalszym etapie choroby może dochodzić do wstrząsu septycznego ze spadkiem ciśnienia, zaburzeniami krzepnięcia i niewydolnością wielonarządową. Śmiertelność w posocznicy wynosi 15-20 procent, a we wstrząsie septycznym sięga 40-60 procent.
     8. Zapalenie wsierdzia jest najczęściej powikłaniem pneumokokowego zapalenia płuc lub posocznicy pneumokokowej. Towarzyszy mu gorączka i niszczenie zastawek serca, co doprowadza do niewydolności krążenia.
źr. Artykuł  Pneumokoki i choroby pneumokokowe lek. med. Ewa Pakuła

Nie tylko dzieci
W Europie i Stanach Zjednoczonych (jak też w Polsce) występuje zjawisko starzenia się społeczeństw, a w związku z tym choroby dotykające osoby w podeszłym wieku stają się bardzo poważnym problemem społecznym. W samych Stanach Zjednoczonych szacuje się, że rocznie może dochodzić do 400-500 tysięcy przypadków pneumokokowego zapalenia płuc, zaś współczynnik umieralności waha się w granicach 5-10%, a u osób starszych może sięgać aż 20%!
Ponad 30% pneumokokowych zapaleń opon mózgowo-rdzeniowych ma miejsce u osób powyżej 50 roku życia, u których współczynnik śmiertelności sięga nawet 80%. Spośród wszystkich osób, które zmarły w Polsce na pneumokokowe zapalenie płuc, pomimo leczenia penicyliną lub tetracykliną, aż 60% zmarło w ciągu pierwszych pięciu dni choroby.

Zarażeniu Pneumokokami sprzyjają:

  • Wysoka częstość nosicielstwa wśród małych dzieci
  • Częste zakażenia wirusowe układu oddechowego (grypa)
  • Przebywanie w skupiskach ludzkich (żłobki, przedszkola, domy dziecka, place zabaw)
  • Częste używanie antybiotyków, które powodują, że niektóre szczepy pneumokoków stają się oporne na antybiotyki..

   Profilaktyka, czyli jak zapobiec i zwalczyć infekcję?!
Profilaktyką jest trzymanie układu odpornościowego na najwyższym poziomie. Jest to tym bardziej potrzebne zważywszy na fakt, że już w pierwszej dobie po urodzeniu nasze dzieci są poddawane testowi. Ledwo się urodziły a już przyjmują dwie szczepionki, które teoretycznie mają je trochę uodpornić na gruźlicę i żółtaczkę. System immunologiczny musi sobie z tym poradzić.        
Bardzo ważne jest zatem od pierwszych chwil życia podawanie flory bakteryjnej AC-ZYMES oraz POLINESIAN NONI. Jest to pierwsza i podstawowa linia odpornościowa małego człowieka ( oprócz mleka matki oczywiście). Pomaga zwalczyć bakterie podane w szczepionce oraz zlikwidować stan zapalny – jeśli taki powstanie. Dzieciom od 7 miesiąca życia można podać profilaktycznie GARLIC CAPS  1 kaps. dziennie, wymiennie z BEE POWER – 1  kaps dziennie. Podawać tak zwyczajnie do mleka, kaszki, zupki. Dziecko nawet nie poczuje ze jeszcze coś dostaje.
Przy każdej niedyspozycji organizmu, kiedy układ odpornościowy walczy z infekcją warto go wspomóc podając: GARLIC CAPS, BEE POWER, POLINESIAN NONI, C PLUS lub C 500.  Jakie dawki? To zależy od wieku dziecka, ale 2 x 1 kaps GARLIC CAPS i BEE POWER  dziecku nie zaszkodzi, do tego 30ml NONI popijane przez cały dzień oraz ½ tabl C 500.  Im dziecko starsze tym dawki powinny być większe. Z doświadczenia wiem, że takie dawki nawet najmniejszym dzieciom nie szkodzą.
Jeśli meningokoki i pneumokoki zaatakowały?
Tu nie ma się co zastanawiać trzeba szybko do szpitala ( pod warunkiem, że lekarze określą że to te bakterie). Do tego polecam od razu przy najmniejszym podejrzeniu, ze właśnie chodzi o te bakterie, zanim jeszcze badania to potwierdzą:
POLINESIAN NONI – ilości idą w szklankach dziennie
OCEAN 21 lub LIQUID CHLOROPHILL – ilości idą w szklankach dziennie
MEGA PROTECT 4 LIFE  - 3 x 2
C1000 – 3 x 2
NOPALIN  2 x 2
Tu nie ma co oszczędzać bo sepsa zabija. Nie ma co tez uchylać się od antybiotyków. Trzeba brać i koniec. Produkty podane powyżej są pierwszą bronią w walce z meningokokami i pneumokokami, jak również wspomagają późniejszą walkę antybiotykami. Ich wielką zaletą jest fakt, że szybko stawiają na nogi po chorobie. Pomagają się organizmowi zregenerować, odbudować zniszczenia i dojść do optymalnej formy.

Szczepić czy nie.
W Polsce dostępna jest szczepionka przeciwko meningokokom grupy A i C przeznaczona do uodpornienia dzieci powyżej 2 miesiąca życia, młodzieży i osób dorosłych. Szczepionka zapewnia długotrwałą odporność poszczepienną (czy aby na pewno..o tym za chwilę..), jednak nie chroni przed zachorowaniami wywołanymi przez typ B Neisseria meningitidis. W przypadku szczepionki przeciw meningokokom jest to chwyt reklamowy! Nawet większość lekarzy pediatrów nie popiera szczepienia w/w szczepionką ze względu na obciążenie organizmu dziecka zbyt dużą ilością szczepień! Poza tym popularna Akcja STOP PNEUMOKOKOM prowadzona jest głównie jako kampania reklamowa poprzez czyli firmę farmaceutyczną Wyeth! Od jakiegoś czasu narasta fala protestów przeciwko reklamie społecznej "Stop pneumokokom". Wiele osób, w tym Rzecznik Praw Dziecka oraz Główny Inspektor Farmaceutyczny, kwestionuje jej zasadność i wydźwięk moralny:
Po pierwsze, wskazuje się na wywoływanie poczucia winy u rodziców, którzy nie chcą lub z różnych przyczyn nie mogą zaszczepić swojego dziecka.
Po drugie, reklama nie do końca ma charakter akcji społecznej, ponieważ poleca produkt jeden z firm farmaceutycznych.

Stanowczo protestuję przeciw formie reklamy szczepionek uodparniających przeciwko pneumokokom. Reklamy te są emitowane w telewizji publicznej, w pasmach adresowanych do dzieci i rodziców, pod hasłem kampanii społecznej "Stop pneumokokom". Ogłoszenie o konieczności szczepień ochronnych leży w gestii Głównego Inspektora Sanitarnego.

Uznajemy, że reklamy ukazujące w TVP  mają charakter komercyjny, a co gorsze zawierają treści dyskryminujące. Stają się trudnym dylematem dla rodziców, których status majątkowy lub aktualna sytuacja finansowa nie pozwala na zakup dość drogiej szczepionki dla swoich dzieci, pomimo, że je kochają, sprawują nad nimi troskliwą pieczę, prawidłowo odżywiają oraz przez higieniczny tryb życia starają się je uchronić od schorzeń. Nie można publicznie twierdzić, że dzieci kochają tylko ci rodzice, którzy kupują szczepionkę - jak to prezentuje reklama. Jest to nadużycie, jawna dyskryminacja oraz różnicowanie rodziców i dzieci. Takie działanie mogą wywołać u dzieci fałszywy obraz rodziców lub sygnalizują, że nie są przez nich kochane.

To, że koncern farmaceutyczny, w pogoni za zyskiem nie przebiera w środkach, oburza mnie, ale nie dziwi. Natomiast uważam, że w procederze tym nie może uczestniczyć telewizja publiczna.

Ewa Sowińska
Rzecznik Praw Dziecka
I na koniec ciekawy komentarz pewnej mądrej internautki dot.szczepienia przeciwko pneumokokom:
 Zastanówcie się przed szczepieniem jakimkolwiek, a co dopiero na pneumokoki. Sto lat lat wstecz każdemu choremu lekarze spuszczali krew w "ramach leczenia". teraz to jest nie do pomyślenia!!! szczepionki były wprowadzone jeszcze do tego jak w ogóle zaczęli badać system odpornościowy człowieka. Od wielu lat "wóz stoi przed koniem!" wiele lekarzy jest przeciwko szczepieniom dzieci, ponieważ nie są skuteczne a nawet niebezpieczne! Chorują tak niezaszczepione jak i zaszczepione dzieci, a epidemie do teraz mają miejsce tam gdzie jest straszna bieda: ludzie żyją nie mając czystej wody, normalnego jedzenia, ani przestrzegając elementarnych zasad higienicznych. są tam dalej epidemie wbrew milionów wydanych na dostarczenie szczepionek. Ale nie tak lekko przemówić do władz u góry, którzy reklamują szczepienia i zmienić politykę skoro firmy farmaceutyczne i konkretne osoby na szczepionkach zarabiają milliardy dolarów. To już jest polityka...tu musi nie jeden "spłonąć na stosie" udowadniając że Ziemia jest okrągła! Nie prowadzą statystyk powikłań a nawet wypadków śmiertelnych po szczepionkach, natomiast jak umrze niezaszczepione dziecko - to o tym głośno się trąbi. Nie biorąc pod uwagę że dziecko mogło być już osłabione szczepionką na inne choroby lub było zaniedbane i niedożywione. Dla czego tyle dzieci ma alergię, skąd się wzięło ADHD, dla czego tyle chorób rakowych już u malutkich dzieci? Odwiedźcie ośrodki rehabilitacyjne, posłuchajcie ile rodziców "błogosławi" szczepionki! wiele można jeszcze pisać... mam dwójkę dzieci.: starsza (4 latka )była szczepiona według kalendarza....po każdej szczepionce chorowała, parę razy poważnie na zapalenie oskrzeli. nie obeszło się bez antybiotyków.... to samo synek ma prawie 2 latka. przestałam szczepić - mam zdrowe dzieci! poznałam rodziców którzy od urodzenia nie szczepili dzieci na cokolwiek, w wieku 7, 5 i 3 lat dzieci jeszcze w ogóle nie dostały antybiotyku! to jest w naszych czasach nieprawdopodobne, prawda? owszem chorowały - ale mają niesamowity system odpornościowy, wtedy jak moje dzieci przez czyjąś propagandę i moje ślepe zaufanie mają ten system już poderwany. Odnośnie tego że szczepionki są "refundowane": refundowana szczepionka wcale nie znaczy darmowa! płacimy za nie z naszych podatków! ja wole zapłacić 3000zł kary za nieszczepienie, niż szczepić dzieci. przecież chodzi o ich zdrowie o ich życie!


Źr. http://wiadomosci.wp.pl/OID,8127807,wid,8043453,opinie.html

Autorka serwisu zastrzega, że informacje zawarte w tym serwisie nie mogą zastąpić kontaktu ani diagnozy lekarza. Serwis ma charakter edukacyjny.
Copyrights www.zdrowiedladziecka.pl 2009 powered by e-promocja